wtorek, 24 lutego 2015

Profil Jarvis'a

Imię: Jarvis

Nazwisko: Crudelis

Płeć: Mężczyzna

Wiek: 18 lat

Partner: Szuka

Wygląd: Jarvis to wysoki chłopak o głębokich brązowych oczach oraz średniej długości czarnych, opalizujących włosach. Mieniąc się w świetle zmieniają one barwy na różne odcienie fioletu bądź granatu. Jego skóra zdaje być się lekko opalona. Posiada mocne, umięśnione ramiona oraz odpowiednio wyrzeźbione mięśnie brzucha. Najczęściej nosi na sobie czarną podkoszulkę na grubych ramiączkach którą zakrywa granatową, najczęściej delikatnie wymiętą, koszulą. Dolną część jego ubioru stanowią zwykłe jeansy o jednym z ciemnych odcieni. Na jego lewym przedramieniu widnieje blizna w kształcie "U" którą zawsze ukrywa pod bandażem i wyżej wspomnianą koszulą. Na dłoni tej samej ręki nosi czarną bezpalcową rękawiczkę. Często nosi różnego rodzaju łańcuszki i wisiorki.

Charakter: Jest miły i rozważny, ale naprawdę niemądry. Cały czas żartuje sobie ze wszystkich. Potrafi być także poważny jednak czasem mu to nie wychodzi. Uwielbia dogryzać innym, ale zna umiar. Prawie nigdy nie brak mu energii i zapału. Jest wiecznym optymistą który zawsze się śmieje. Niektórzy nazywają go leniwym przez to że zawsze wybiera najprostsze rozwiązanie. On sam jednak twierdzi, że najzwyczajniej nie lubi niczego zbytnio komplikować. Nawet jeśli szczerze kogoś nienawidzi nie traktuje go w niemiły sposób, a używa, jak to stwierdził "uprzejmego sarkazmu" bądź czegokolwiek co miałoby tą osobę irytować jednak nie obrażać. Lubi prowokować innych, a potem najzwyczajniej używając swojego sprytu uciekać. Choć na ogół dużo mówi jest lojalny i nigdy nie zdradzi powierzonego mu sekretu. Mimo wszystko jest sympatyczny i na swój własny, pokręcony sposób troskliwy. Stara się nie myśleć o tym że nie pamięta nic z przeszłości i przeć do przodu.

Historia: O swojej historii nie wiem praktycznie nic. Pewnego dnia najzwyczajniej uniosłem ku górze powieki. Podnosząc się uważnie obejrzałem teren w którym się znajdowałem. Padający cień drzew osłaniał mnie przed światłem. Choć miejsce było niczym nie wyróżniające się zdawało mi się że jest w nim coś specjalnego...Choć to nie zmieniało faktu, iż nie miałem pojęcia gdzie jestem i skąd się tam wziąłem. Nagle obok mnie przeszła dziewczyna. Zdawało się, że mnie nie zauważyła bądź zignorowała jednak po chwili odwróciła się i spojrzała na mnie jasno fioletowymi oczami.
-Dlaczego nie jesteś na zajęciach?-spytała zirytowana. Nie mogłem zrozumieć o co jej chodziło. Zupełnie nie orientowałem się w całej tej sytuacji. Moją głowę zadręczało całe mnóstwo pytań. Czy powinienem teraz coś robić? Czy robiłem coś zanim obudziłem się na ziemi? I o jakie zajęcia jej chodziło?
-Wstawaj-nakazała nagle. Wtedy posłusznie zastosowałem się do jej poleceń. Co miałem lepszego do zrobienia? Moją jedyną nadzieją pozostawało że być może dowiem się czegoś o sobie. Następnie dziewczyna ruszyła w jedną ze stron. Rozumiejąc przekaz powędrowałem za nią. Dotarliśmy do pewnego mężczyzny. Dziewczyna wytłumaczyła mu okoliczności w jakich mnie spotkała. Co prawda słyszałem parę słów jednak nic nie rozumiałem. Po tym gdy skończyli rozmowę mężczyzna podszedł do mnie. Zapytał o to jak się nazywam, ile mam lat, skąd jestem i co najważniejsze kim jestem. Nie miałem pojęcia co powiedzieć. Nie znałem odpowiedzi na ani jedno pytanie. Desperacko zacząłem przeszukiwać kieszenie moich ubrań licząc na jakąkolwiek wskazówkę. Znalazłem tam jedną zmiętą karteczkę. Po rozłożeniu jej dałem radę rozczytać napisane czarnym tuszem litery. "Jarvis Crudelis, 17 lat, Miasto Doris, Wilkołak". Dokładne odpowiedzi na zadane mi pytania...Pomyślałem przez chwilę, iż mogło być to przez kogoś zaplanowane jednak szybko wybiłem sobie ten pomysł z głowy. Kolejne rozmowy i czynności minęły jak chwila. Koniec końców zostałem przyjęty do Akademii.

Krew: Czystej krwi (oboje)

Moc: Powietrze oraz nadludzka siła, wyostrzone zmysły, umiejętność szybkiego biegania i wysokiego skakania.

Nick na Howrse: Miriam1111

Wygląd:


Profil Katie

Imię: Katie


Nazwisko: Lynx


Płeć: Kobieta


Wiek: 16 lat

Partner: Nie jestem specjalnie zainteresowana tego rodzaju znajomością, ale może ktoś zdoła mnie przekonać do zmiany zdania.


Wygląd: Przeciętnego wzrostu dziewczyna o ładnych, miękkich i grubych włosach. Sięgają jej nieco poniżej ramion. Przywykła do wygodnych ubrań. Z reguły ubiera się raczej w jasny brąz lub jakieś ,,kremowe" jego odcienie. Lubi gdy ubrania wiszą na niej w miarę luźno.


Charakter:  Katie to na ogół miła dziewczyna. Nie miesza się w sprawy innych. Jest raczej niezależna, zdarza jej się zachowywać, jakby była jedyną żywą istotą. Nie żeby była zarozumiała lub miała się za najważniejszą, nie wyrywała się na lekcjach. Po prostu niekiedy zdarza jej się ,,odlecieć". Mimo ,,wilczej" natury zapisanej w genach, z charakteru, bardziej przypomina kota. Lubi się szwendać, nie przepada za rozkazami, ale jest posłuszna nauczycielom, stara się z nimi nie dyskutować. Wbrew kociej naturze nie przywiązuje się ani do ludzi, ani do miejsca, a jak nam wszystkim wiadomo kiciusie z reguły nie lubią zmieniać swojego miejsca zameldowania. Jej przychodzi to z nadludzką łatwością. Z reguły nie zawiązuje przyjaźni, bo raczej nie wieży w coś takiego. Woli mieć wielu kolegów i koleżanek. Miłość też uważa za herezję, ale nie krytykuje romantyków, jest na to zbyt tolerancyjna. Raczej nie bierze na zbyt poważnie innych uczniów. Nie zwraca uwagi ani na potencjalne obelgi. Na komplementy odpowiada z reguły ironicznym ukłonem, podobnie też reaguje na podziękowania. Na jej twarzy często igra lekko złośliwy uśmieszek przesiąknięty ,,kocią" tajemniczością. Nie można jej też odmówić wręcz niezdrowej odwagi, bywa nierozważna i byt pochopna, ale nie w ocenianiu ludzi. Mimo to pierwsze wrażenie bywa dla niej bardzo ważne.


Historia: Moja historia nie jest wcale tragiczna. Oboje moich rodziców było wilkołakami, w dodatku dobrze ustawionymi więc miałam pod dostatkiem wygody i swobody. Sporo czasu spędzałam w lesie, obserwowałam zwierzęta. Uwielbiałam wspinać się po drzewach. Zawsze chodziłam swoimi ścieżkami. Większość dzieciństwa spędziłam w Manem. Gdy zbliżała się moja piętnastka rodzice zadbali o to bym trafiła do akademii dla wilkołaków. Nie protestowałam. Wręcz przeciwnie- nie mogłam się doczekać swojego wyjazdu. Lubiłam swój dom, ale byłam i nadal jestem ciekawa świata i spragniona wrażeń. Dla bezpieczeństwa parę tygodni przed moimi urodzinami udaliśmy się do bliskich krewnych w Felio. Potem rodzice powrócili do Manem, ja trafiłam tutaj. Czyż to nie urocze? Ani odrobiny dramatu. No tak od swoich piętnastych urodzin tkwię tutaj i jakoś nie spieszy mi się z powrotem.


Krew: Czystej krwi (oboje)


Moc: Ogień oraz nadludzka siła,wyostrzone zmysły,umiejętność szybkiego biegania i wysokiego skakania.


Nick na Howrse: Margo5


Wygląd:

Profil Rei'a

Imię: Rei

Nazwisko: Akatu

Płeć: Mężczyzna

Wiek: 18 lat.

Partner: Szuka, bo kto wie, może znajdzie.

Wygląd: Rei, ma krótko ścięte włosy, które są białe jak śnieg. Śliczne roześmiane niebieskie oczy wąskie usta o kolorze... Brzoskwini? Ma bladą cerę. Ubiera sie zazwyczaj na czarno.

Charakter: Rei jest trochę nieśmiały, ale często tego nie widać. Jest urodzonym aktorem, ma ,,wiele twarzy’’. Lubi sprawiać ból innym, to dla niego jest czystą przyjemności, ale bez obawy nie skrzywdzi ukochanej osoby.  Wszystko go bawi, śmieje się zawsze, nie ważne gdzie i w jakiej sytuacji.  W wypadkach, gdy coś/ktoś sprawi mu ból też się śmieje. Dla Rei’a cierpienie innych i swoje, jest przyjemnością. Jest Masochisto-Sadystą. Nie jest romantykiem, ale dla zabawy, łamie dziewczęce serca.  Przez swoją przeszłość ma ,,ubytki’’ w psychice. Zdarza mu się wybuchnąć śmiechem w najmniej oczekiwanym momencie. Co tu więcej dodać? Wspomniane było, że jest demonem śmiechu? A tak. Więc Rei, lubi jeszcze... Poznaj go!

Historia: Moi rodzice byli strasznie, wierzący. Nigdy tego nie rozumiałem, jak można wierzyć w coś, czego się nie widzi? W coś, czego Si nie słyszy? Jestem realistą, a raczej byłem, przed moimi 15 urodzinami. Tydzień przed urodzinami zacząłem, zamieniać meble w figury lodowe, wyłamałem drzwi od domu, bo nie mogłem wejść do środka. Zbyt często się śmiałem. Lubiłem ból innych, ale i też swój. Po urodzinach po raz pierwszy przemieniłem się... W to. Przestałem być realistą, nie potrafiłem tego logicznie wytłumaczyć. Rodzice uznali, że opętał mnie jakiś demon albo, co. Wezwali egzorcystę, ten uznał, że nie ma, po co się fatygować i się nie zjawił. Po tym incydencie rodzice sali próbowali pozbyć się ze mnie, życia i tego demona. Wpychali mnie do wanny pełnej wody a potem podcinali, żyły. Niestety, rany leczyły się troszkę szybciej, a i od razu zamarzały. Gdy mnie topili potrafiłem dość długi czas powstrzymać powietrze. Byli przerażeni. Uciekłem. Nie mogłem znieść takiego życia. Wystrugałem sobie łuk, i żyłem z tego, co udało mi się upolować. W wieku 16 lat, spotkałem się pierwszy raz z człowiekiem Cienia. Wdałem się z nim walkę, ale był za silny. Cudem udało mi się uciec. Zacząłem interesować się moją rodziną. Okazało się, ze byłem adoptowany. Postanowiłem poszukać prawdziwych rodziców, i tym samym uciekać przed ludźmi cienia, którzy dawali się we znaki wszędzie. Okazało się, że mam siostrę. Śliczną białowłosą siostrę. Po tym odkryciu, czekałem tylko na moment jej piętnastych urodzin, lecz zabrakło mnie w tedy, bo znalazłem się w Akademii Pełni Księżyca. Jak się tam znalazłem? Ciągle szukam tego brakującego elementu układanki.

Krew: Wilkołak pół krwi (Jedno z rodziców)

Moc: Woda nadludzka siła, wyostrzone zmysły, umiejętność szybkiego biegania i wysokiego skakania.

Nick na Howrse: Paula02

Wygląd: 



niedziela, 22 lutego 2015

Profil Nony

Imię: Nona

Nazwisko: Leaven

Płeć: Kobieta

Wiek: 17 lat

Partner: Szuka

Wygląd: Nona jest wątłą dziewczyną o bladym kolorze skóry i jasno fioletowych oczach. Związuje błękitne włosy w warkocz i blokuje go z gumką niebieskimi kulkami. Ma ogromne żółte wiszące kolczyki i maluje paznokcie na ten sam kolor co jej włosy.Nosi biały top z bufiastymi rękawami i czarne szelki przymocowane wysoko do talii. Dodatkowo, ma czerwoną wstążkę na kołnierzu oraz dwie złote bransolety na nadgarstkach.Jako obuwie, nosi proste fioletowe sandały.

Charakter:  Wydaje się być wyluzowana,ale czasem pokazuje innym swoją wybuchową osobowość.Tym, którzy się jej sprzeciwiają, uniemożliwia traktowanie i patrzenie na siebie z góry, twierdząc, że powinni znać swoje miejsce.Jest bardzo pracowita i zawsze lubi udzielać rady młodym wilkołakom. Jest bardzo dobrą kucharką. Potrafi także grać na kilku instrumentach oraz grać w gry hazardowe. Niektórzy ludzie twierdzą że jej oczy są straszne gdy się denerwuje.

Historia: Jeśli jesteś z Doris,wiesz jakie są zasady tego miasta. Albo rządzisz ,albo nie. Na swoje szczęście należałam do osób które wolno mogły chodzić ulicami miasta nie bacząc na zaczepiających policjantów. Wychowywałam się tam do wczesnego dzieciństwa. Czyli do około 5 roku życia.Potem nastąpiła seria niespodziewanych zdarzeń.Teraz pamiętam to przez mgłę ,jednak zawszę będę wspominać huk,ogień i ciemność która ogarnęła dom moich rodziców. Obudzono mnie o 2 nad ranem i wywieziono. Zostałam pozostawiona w tajnym schronie. Tuląc się do swojego pluszowego misia nawet nie sądziłam że tego samego dnia zostanę sierotą. Obudzona zostałam przez swojego wujka który zabrał mnie do siebie i wyjaśnił że teraz zamieszkam z nim. Nie pytałam o nic bo już jako kilku latka potrafiłam rozszyfrować minę mojego wuja. Była śmiertelnie poważna choć z przebłyskiem żalu i współczucia. Przyjęłam do wiadomości że zostałam sama z misiem w świecie dorosłych.Po kilkunastu latach dowiedziałam się prawdy. To Ludzie Cienia zaatakowali nasz dom i zabili moich rodziców. Wuj to tak naprawdę także wilkołak,tak jak reszta mojej rodziny. Prowadził on niezwykłą placówkę zwaną Akademią Pełni Księżyca. Przygotował mnie do przemiany i zapewnił bezpieczeństwo. W wieku 16 lat grupa szukająca młodych wilkołaków poprosiła mnie o pomoc w tropieniu na co chętnie przystałam. Potem było to moje główne zadanie. Chodziłam po mieście i szukałam nie przemienionych. Na jednej z misji trafiła mi się całkiem ciekawa dziewczyna ,która została potem oddana właśnie mi na szkolenie.

Krew: Czystej krwi (oboje)

Moc: Powietrze, nadludzka siła,wyostrzone zmysły,umiejętność szybkiego biegania i wysokiego skakania.

Nick na Howrse: ViGames

Wygląd:

Profil Rosalii

Imię: Rosalia

Nazwisko: Vipera

Płeć: Kobieta

Wiek:  15 lat

Partner: Kto by zechciał kogoś takiego?

Wygląd: Rosalia ma długie, sięgające do bioder, białe włosy i czerwono-pomarańczowe oczy, jak u węża. Część włosów związuje sporą białą kokardą z czerwonymi ozdobami. Nosi białą koszulkę zapinaną guzikami, której rękawy ma wysoko zapięte ciemnoczerwonymi paskami. Zakłada także luźne, czerwone spodnie podtrzymywane szelkami.

Charakter: Dla pierwszej lepszej osoby jest przesłodzona. Jednak niech nie zwodzi innych to zachowanie, taką osobę zdradzi przy najbliższej okazji. Innymi słowy, wykorzysta ją. Im jest dla kogoś bardziej złośliwa, tym bardziej go lubi bądź szanuje. Gdy kogoś uzna za swego przełożonego, wykona każdy jego rozkaz, oczywiście zachowując zdrowy rozsądek. Zdarza jej się ranić samą siebie, po tym, jak popełni błąd. Kiedy jest zdenerwowana lub nie ma nikogo w pobliżu, zawsze śpiewa piosenkę, której nauczyła się od swojej matki. Choć niektórzy mówią, że to dziwne, zawsze ma przy sobie nóż albo jakiekolwiek inne ostre narzędzie, którego nie zauważysz na pierwszy rzut oka.

Historia: Od czego zacząć? Może od tego, iż nigdy nie znałam mojego ojca. Matka zawsze lubiła imprezować, więc większość wie do czego zmierzam. Byłam jej zwykłą wpadką. Nie zmieniło to jednak faktu, że mnie kochała i dała szczęśliwe dzieciństwo. Pochodziła z nie najbiedniejszej rodziny. Miała sporą posiadłość i jeszcze osobną działkę, na której wybudowana była niewielka chałupka. Szczęśliwie było do momentu moich 7 urodzin... Zawsze lubiłam wymykać się w nocy i wracać za nim mama wstanie, tej nocy nie było inaczej. To co zastałam po powrocie... Jedynie strażaków gaszących posiadłość oraz karetkę zabierającą moja matkę do szpitala. Patrząc na to, upadłam tylko na kolana i zaczęłam nieświadomie płakać. Podszedł do mnie jeden ze strażaków. Powiedział tylko "Awaria bezpieczników". Kiedy tylko udało się ugasić płomienie, weszłam do środka domu, aby zobaczyć czy coś się uratowało. Znalazła zdjęcie moje i mojej mamy, a także klucze do małego domku na osobnej działce. Oczywistym jest, że zaraz potem pobiegłam do szpitalu, gdzie trafiła ma matka. Tylko po to by dowiedzieć się, że... Nie żyje. Stamtąd wróciłam już na działkę, żeby zobaczyć w jakim jest stanie ogólnym. No cóż, konstrukcja nie zawali się na głowę, dach nie przecieka, nie zamarznę tam... Da się żyć. W środku nie zastałam nic ciekawego. Jeden pokój, kuchnia i toaleta. Woda jest, prąd jest, ale gazu nie ma. Tak zaczęłam żyć na własną rękę. Po roku od tego zdarzenia, zaczęto nazywać mnie "Wężem" ze względu na wygląd moich oczu. Pewnego dnia, w moje 14 urodziny, przed domkiem znalazłam młodego kruka. Musiał o coś uderzyć, a potem spaść na ziemię. Nie wiele myśląc, przygarnęłam stworzonko, które wciąż mi towarzyszy. Pomijając jakieś losowe sytuacje, rok później, na tydzień przed moimi urodzinami, stało się coś... Ciekawego. Podczas wycieczki szkolnej do Doris, przypadkowo podpaliłam eksponat muzealny. Za zniszczenie fragmentu historii, miało mi się oberwać. Ponad to, jakiś mężczyzna krzyknął "To wilkołak!" i zaczął mnie gonić, więc szybko zaczęłam uciekać. W trakcie mojej ucieczki wpadłam na starszą ode mnie dziewczynę. Widząc faceta, który mnie ścigał, pomogła mi w ucieczce. Tak mniej więcej wyglądało moje życie przed dołączeniem do Akademii...

Krew: Wilkołak pół krwi (Jedno z rodziców)

Moc: Ogień, nadludzka siła, wyostrzone zmysły, umiejętność szybkiego biegania i wysokiego skakania.

Nick na Howrse: wilczyca2678

Wygląd: