Imię: Katie
Nazwisko: Lynx
Płeć: Kobieta
Wiek: 16 lat
Partner: Nie jestem specjalnie zainteresowana tego rodzaju znajomością, ale może ktoś zdoła mnie przekonać do zmiany zdania.
Wygląd: Przeciętnego wzrostu dziewczyna o ładnych, miękkich i grubych włosach. Sięgają jej nieco poniżej ramion. Przywykła do wygodnych ubrań. Z reguły ubiera się raczej w jasny brąz lub jakieś ,,kremowe" jego odcienie. Lubi gdy ubrania wiszą na niej w miarę luźno.
Charakter: Katie to na ogół miła dziewczyna. Nie miesza się w sprawy innych. Jest raczej niezależna, zdarza jej się zachowywać, jakby była jedyną żywą istotą. Nie żeby była zarozumiała lub miała się za najważniejszą, nie wyrywała się na lekcjach. Po prostu niekiedy zdarza jej się ,,odlecieć". Mimo ,,wilczej" natury zapisanej w genach, z charakteru, bardziej przypomina kota. Lubi się szwendać, nie przepada za rozkazami, ale jest posłuszna nauczycielom, stara się z nimi nie dyskutować. Wbrew kociej naturze nie przywiązuje się ani do ludzi, ani do miejsca, a jak nam wszystkim wiadomo kiciusie z reguły nie lubią zmieniać swojego miejsca zameldowania. Jej przychodzi to z nadludzką łatwością. Z reguły nie zawiązuje przyjaźni, bo raczej nie wieży w coś takiego. Woli mieć wielu kolegów i koleżanek. Miłość też uważa za herezję, ale nie krytykuje romantyków, jest na to zbyt tolerancyjna. Raczej nie bierze na zbyt poważnie innych uczniów. Nie zwraca uwagi ani na potencjalne obelgi. Na komplementy odpowiada z reguły ironicznym ukłonem, podobnie też reaguje na podziękowania. Na jej twarzy często igra lekko złośliwy uśmieszek przesiąknięty ,,kocią" tajemniczością. Nie można jej też odmówić wręcz niezdrowej odwagi, bywa nierozważna i byt pochopna, ale nie w ocenianiu ludzi. Mimo to pierwsze wrażenie bywa dla niej bardzo ważne.
Historia: Moja historia nie jest wcale tragiczna. Oboje moich rodziców było wilkołakami, w dodatku dobrze ustawionymi więc miałam pod dostatkiem wygody i swobody. Sporo czasu spędzałam w lesie, obserwowałam zwierzęta. Uwielbiałam wspinać się po drzewach. Zawsze chodziłam swoimi ścieżkami. Większość dzieciństwa spędziłam w Manem. Gdy zbliżała się moja piętnastka rodzice zadbali o to bym trafiła do akademii dla wilkołaków. Nie protestowałam. Wręcz przeciwnie- nie mogłam się doczekać swojego wyjazdu. Lubiłam swój dom, ale byłam i nadal jestem ciekawa świata i spragniona wrażeń. Dla bezpieczeństwa parę tygodni przed moimi urodzinami udaliśmy się do bliskich krewnych w Felio. Potem rodzice powrócili do Manem, ja trafiłam tutaj. Czyż to nie urocze? Ani odrobiny dramatu. No tak od swoich piętnastych urodzin tkwię tutaj i jakoś nie spieszy mi się z powrotem.
Krew: Czystej krwi (oboje)
Moc: Ogień oraz nadludzka siła,wyostrzone zmysły,umiejętność szybkiego biegania i wysokiego skakania.
Nick na Howrse: Margo5
Wygląd:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz